Strona główna / nr 1 (11) - ZIMA 2007 / LICZENIE KOZICY TATRZAŃSKIEJ
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
LICZENIE KOZICY TATRZAŃSKIEJ

Kozica tatrzańska, będąca żywym symbolem Tatr, od najdawniejszych czasów wzbudzała zainteresowanie człowieka. Przed wiekami w granice jej ostoi docierali obok zielarzy i poszukiwaczy skarbów, łowcy tych zwierząt. Wielu z nich stało się pierwszymi, często bezimiennymi, zdobywcami najwyższych przełęczy i szczytów. Oni początkowo najlepiej obeznani z terenem chętnie byli najmowani jako przewodnicy pionierów turystyki oraz badaczy Tatr.
Jeszcze od XVII po pierwszą połowę XVIII wieku stan kozic w Tatrach był znaczny. Gatunek ten jednak ciągle eksploatowali łowiecko uprawnieni do tego właściciele terenów tatrzańskich, po wówczas węgierskiej stronie. Także czynili to myśliwi, pochodzący z podtatrzańskich wsi, nazywani koziarzami. Najczęściej polowali oni na cudzych terenach.
Nazwy w Tatrach związane z kozicą, jak: Kozi Grzbiet, Kozia Jaskinia, Kozi Wierch, Capie Turnie i wiele innych, wskazują na częstość występowania tego zwierzęcia w Tatrach. Informują też o zasięgu odwiecznych jego ostoi. Intensywne wykorzystanie gospodarcze Tatr spowodowało zwiększenie presji na zwierzynę, w tym na kozice. Wiązało się to też z brakiem właściwego dozoru, spowodowanego rozbiorami Polski. Te i podobne negatywne czynniki doprowadziły do drastycznego spadku stanu kozic przed pierwszą połową XIX wieku. Warto przytoczyć słowa Ludwika Zejsznera, który wówczas pierwszy pokusił się o podanie stanu liczebnego kozic w Tatrach. Pisał on:"Liczba kozłów dzikich nie jest wielka; strzelcy znający dobrze miejscowość zapewniali mnie, że ich nie ma więcej w całych Tatrach nad 100, a nawet mniej. Liczba ich zmniejsza się coraz bardziej, bo mnóstwo ludzi czyha na nich i tylko ostrość klimatu i nieporównana chybkość głównie bronią ich od zagłady. Wszelkie jest prawdopodobieństwo, że jeżeli rząd nie wda się i nie utrudni na nie polowania, jak się to dzieje w puszczy Białowieskiej ze żubrami, kozły dzikie zaginą w Tatrach…".

Choć z tym szacunkiem nie wszyscy się zgadzali, to jednak apel badacza został wysłuchany i podjęto w całych Tatrach działania ochronne. W wyniku różnorodnych zabiegów liczebność kozicy zaczęła wzrastać. Nie przeszkodził temu fakt uznawania zwierzęcia jako łownego po południowej stronie Tatr. W Tatrach Bielskich i Wysokich łącznie, szacowano w 1870 r. 900 osobników, w 1890 - 1000, a w 1912 r. nawet 1600 kozic, co jednak wydaje się wielkością zawyżoną. W Tatrach Polskich liczono w 1888 r. 35, a w 1904 r. 132 kozice. Okres I i II wojny światowej wpłynął bardzo niekorzystnie na stan pogłowia opisywanego gatunku. W 1948 r., tuż przed utworzeniem TANAP-u, liczebność populacji tego zwierzęcia oceniano na około 350 sztuk, z tego w Tatrach Bielskich i Wysokich żyło 300, zaś w Tatrach Zachodnich około 50 kozic. W Tatrach Polskich miało ich być wówczas około 26 sztuk, czyli łączny stan populacji kozicy tatrzańskiej wynosił około 376 sztuk.
 

Po utworzeniu w Tatrach parków narodowych – polskiego (TPN) i słowackiego (TANAP), jednym z ważniejszych zadań było podjęcie właściwej ochrony kozicy. Do ważnego elementu tych działań należała inwentaryzacja zwana liczeniem kozic. Pierwszą podjął TANAP w 1951 r., a TPN o sześć lat później. Organizatorem pierwszej, zrealizowanej 50 lat temu, inwentaryzacji w naszym Parku był leśniczy Leon Podobiński.

Liczenie kozic wykonywane jest w miesiącach jesiennych, od października do grudnia. Najlepszym jego okresem jest czas przed rują i samego gonienia. Kozice wówczas tworzą większe stada, a ich zachowanie cechuje tendencja do znacznego przemieszczania. Niewielka pokrywa śnieżna ułatwia obserwację zwierząt. Wspólne terminy liczenia ustalają zarządy obu parków narodowych. Inwentaryzacja trwa zwykle dwa kolejne dni. Liczenie wykonują zespoły złożone najczęściej z dwóch osób, którym przydzielony jest określony rejon. Są to przeważnie pracownicy parków oraz inni ludzie związanych z górami. Często przewodnicy i ratownicy tatrzańscy. Osoby prowadzące inwentaryzację, korzystają z pomocy lornetek. Ich celem jest dokładne sprawdzenie przydzielonego terenu, opisanie obserwacji według jednakowego wzoru zawartego w specjalnych arkuszach spisowych. Notowane są godziny obserwacji, liczba kozic, ich wiek i płeć, ale też stan zdrowotny oraz szczególne zachowania itp. Inwentaryzacja dotyczy tylko zwierząt widzianych, tropy oraz inne ślady pobytu kozic w końcowym etapie obliczeń stanu nie są brane pod uwagę. Analiza zebranych danych umożliwia określenie liczby kozic występujących w poszczególnych rejonach. Ich suma daje liczebność w obu parkach narodowych i w Tatrach.

Obok samej liczebności, w czasie inwentaryzacji dokonywane są też inne obserwacje. Pamiętam moje pierwsze liczenie wykonywane w Pięciu Stawach Polskich, wspólnie z nestorem ratownictwa tatrzańskiego Józefem Uznańskim, w 1970 r. Wówczas to na naszych oczach i Józefa Krzeptowskiego lawina porwała kozicę.

Zgromadzone dane pozwalają określić przyrost młodych, a czasem skład socjalny niektórych kierdeli. Do interesujących należy poznanie zmian liczebności w przeciągu dłuższego czasu. Ich trend ułatwia podejmowanie działań ochronnych, do których zobowiązane są oba parki, stanowiące pograniczny rezerwat biosfery.

W okresie prowadzonych inwentaryzacji kozicy tatrzańskiej stwierdzono od lat 50-tych XX stulecia wzrost liczebności gatunku do 1961 r., kiedy zanotowano najwyższy stan wynoszący 1201 osobników. W TPN naliczono wówczas 155, zaś w TANAP – 911 i w Tatrach Zachodnich 135 kozic. W następnych latach widać znaczną stabilizację, a od 1987 dość gwałtowny spadek liczebności całej populacji kozicy tatrzańskiej. W 1999 r. żyło zaledwie 214 osobników, z tego w TPN 63 i w TANAP – 151 kozic. Wcześniej zauważona tendencja spadkowa spowodowała podjęcie usilnych, wspólnych działań parków narodowych, w celu ratowania kozicy. W bieżącym roku, jak wykazało liczenie w okresie letnim, w całych Tatrach żyje 488 kozic. Powolny, lecz ciągły wzrost populacji budzi nadzieję na osiągnięcie stanu, który nie będzie zagrażał wyginięciem tego pięknego zwierzęcia. Pragnie się doczekać znów czasu, kiedy tą urodną, żywą ozdobę można będzie spotkać niemal na każdej wysokogórskiej wyprawie.

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA