Strona główna / nr 3 (13) - LATO 2007 / Panoramy tatrzańskie
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
Panoramy tatrzańskie

[ Panoramy tatrzańskie zdjęcia ]
Tatry dla osadników zamieszkujących od najdawniejszych czasów ziemie w ich pobliżu były ważnym elementem środowiska. Już w średniowieczu stały się ośrodkiem zainteresowania nie tylko górników, zielarzy i myśliwych, ale również artystów. Widzieli je oni na co dzień ze swego miejsca zamieszkania i pragnęli w jakiś sposób uwiecznić. Najstarsza znana próba przedstawienia Tatr w sztuce,
to fresk pochodzący z XIV-XV wieku wykonany przez nieznanego mistrza na ścianie rzymskokatolickiego kościoła parafialnego w Popradzie. Tatry namalowane są tam zresztą dość prymitywnie na tle scen religijnych i trudno dopatrzyć się tam konkretnych szczytów. Inny b. stary wizerunek Tatr, znacznie nam bliższy, został namalowany w formie polichromii na stropie drewnianego kościółka w Trybszu.
 
 
Motyw widoku na Tatry został wykorzystany tam jako tło sceny Wniebowzięcia Matki Boskiej namalowanej w 1647 r. W scenie tej można wyraźnie rozpoznać Tatry Bielskie wraz z Hawraniem widziane od pn., tj. właśnie od wsi, ale wizerunek Tatr nie ma tu jeszcze charakteru panoramy i przeznaczenia poznawczego. Były również próby przestawiania Tatr na mapach, począwszy od mapy Lazarusa z 1528 r., ale technika kartografii w tych czasach stała na tak niskim poziomie, że góry te zostały zaznaczone w postaci kopczyków, w niczym ich nie przypominających. Najprostszą metodą prawidłowego odwzorowania ich całego pasma stało się namalowanie lub narysowanie widoku z jakiegoś dobrze wybranego miejsca, z którego było by widać większość szczytów.

Najdawniejszą taką panoramą Tatr, która dotrwała do naszych czasów, jest panorama wykonana z pd. strony Tatr, a ściślej z okolic Wielkiej Łomnicy. Narysowana została przez Georga Buchholtza młodszego, spiskoniemieckiego przyrodnika i badacza Tatr, autora kilku o nich prac. Panorama ta, to niewielki szkic o wymiarach ok. 20 x 5 cm, rysowany ołówkiem, z oznaczonymi przy pomocy liter i cyfr szczytami, których wykaz dołączył autor u dołu. Buchholtz zaznaczył w sumie 28 ważniejszych punktów w Tatrach (łącznie szczytów i dolin) w dwóch językach, tj. po łacinie i po niemiecku.
Rysunek szczytów na tej panoramie daleko odbiega od prawdziwego wizerunku Tatr, ale jego wielka wartość polega głównie na sporej ilości nazw i możliwości ich identyfikacji z konkretnymi obiektami w Tatrach, dzięki załączonemu opisowi. Przypuszcza się, że panoramę tę wykonał on na zlecenie swego ojca - Georga Buchholtza starszego jako dodatek do jego dzieła o Tatrach pt. "Opis Gór Śnieżnych..." ukończonego w 1719 r.

Drugą najstarszą panoramą Tatr była wykonana zaledwie dwa lata później przez Stefana Berzeviczy'ego, ówczesnego współwłaściciela miejscowości na Spiszu - Wielkiej Łomnicy, Huncowiec i Starej Leśnej, a jednocześnie wielkiego miłośnika Tatr. Panorama ta, to już znacznie większe dzieło o wymiarach 140 x 21 cm i wykonane bardziej wprawną ręką przy pomocy zielonkawej i niebieskiej barwy, z bardzo precyzyjnym oddaniem szczegółów terenowych. Z poprzednią panoramą łączy ją kilka wspólnych cech począwszy od miejsca wykonania ze wzniesień nad Wielką Łomnicą po jej zasięg od Skrajnej Baszty po Kobyli Wierch i oznakowanie szczytów. Po takiej samej numeracji oznaczeń literowych i ściśle pasujących do indeksu zawartego w dziele Georga Buchholtza starszego, wysnuto wniosek, że właśnie ta panorama stanowiła dodatek do jego dzieła, po niezbyt udanej próbie wykonanej przez jego syna. Warto jednak zaznaczyć, że panorama ta przez wiele lat była uznana za zaginioną, a przypadkowo odkrył ją w 1934 r. Józef Szaflarski w Bibliotece Albertina w Wiedniu.

Wiadomo, że na podstawie tych dwóch panoram w późniejszych latach powstało kilka kopii lub przeróbek, jak na przykład wydana w 1783 r. w formie miedziorytu przez nieznanego rytownika i opublikowana w Ungrisches Magazin, która później była nieraz reprodukowana z mylnym objaśnieniem jako oryginał z 1717 r. Inną znaną kopią pochodzącą z XVIII w. była panorama namalowana farbą akwarelową przez Antoniusa Schweitzera.

            Do ważnych panoram, które stanowiły dodatek do pracy naukowej dotyczącej poznania Tatr należy zaliczyć jeszcze dwie panoramy z końca XVIII wieku zawarte w dziele Belsazara Hacqueta wyd. w 1796 r. Mniejsza z nich przedstawia po raz pierwszy fragment Tatr widziany z okolic Ważca na Liptowie, druga zaś nieco większa, stanowi pierwsze ujęcie Tatr od północy. Niestety autor panoram nie wykazał się zbytnim talentem artystycznym i przedstawił Tatry w bardzo prymitywny sposób jedynie za pomocą kopczyków, które w żaden sposób nie odzwierciedlają sylwetek szczytów. Mimo jednak licznych błędów w oznaczeniu na panoramach Hacqueta, stanowią one cenny dokument dotyczący nazewnictwa tatrzańskiego.

            Podobną do nich, jeśli chodzi o brak oddania wierności zarysu szczytów tatrzańskich, jest panorama dołączona do dzieła „O ziemiorództwie…” Stanisława Staszica z 1815 r i przedstawiająca cały łańcuch Tatr od pn. widziany ze stoków Gorców. Autor jej – Zygmunt Fogel, który wykonał ją w 1804 r. wykazał się w przedstawieniu Tatr zupełnym brakiem talentu, albo sporą dawką fantazji, gdyż ani jeden szczyt oznaczony nazwą na jego panoramie nie przypomina oryginału. Przypuszcza się, że mógł on wykonać ją ze szkicu Staszica, gdyż nie ma żadnych wiadomości o jego pobycie pod Tatrami. Główną jej wartością jest opis z zaznaczonymi 53 nazwami. Jednak najbardziej dojrzałym artystycznie dziełem I poł. XIX w. jest obraz olejny o wymiarach 35 x 46 cm krakowskiego pejzażysty Jana Nepomucena Głowackiego z 1837 r, przedstawiający widok na Tatry z Galicowej Grapy, położonej nad Poroninem k. Zakopanego. Obraz ten zapoczątkował szereg obrazów o tematyce tatrzańskiej polskich artystów-malarzy. Z ważniejszych polskich autorów panoram tego okresu trzeba wymienić jeszcze Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego, który wykonał ją metodą litografii i dołączył do swej książki pisanej prozą pt. Okolice Galicyi wydanej w 1847 r.

            W drugiej połowie XIX wieku w wyniku gwałtownego wzrostu zainteresowania Tatrami i rozwojem literatury tatrzańskiej przybyło tak dużo panoram, że swoją uwagę skupimy tylko na najważniejszych panoramach polskich autorów. Niemal do tradycji weszło umieszczanie panoramy Tatr w przewodnikach turystycznych. Zapoczątkował ten zwyczaj Eugeniusz Janota, który na końcu Przewodnika w wycieczkach na Babią Górę do Tatr i Pienin wyd. w 1860 r. umieścił rozkładany o dług. ok. 70 cm i szer. 17 cm widok z Gubałówki na Tatry, wykonany za pomocą litografii. Widok ten obejmował cały łańcuch Tatr od Hawrania po Osobitą, a szczyty były dokładnie oznaczone cyframi z ich opisem u spodu. Panorama ta oddawała wiernie nie tylko szczyty tatrzańskie, ale także ich reglowe przedgórze i stała się niemal wzorcem dla innych autorów przewodników turystycznych. Tradycję tą kultywował wiernie Walery Eljasz-Radzikowski, który jako autor przewodników a zarazem artysta-malarz wykonał szereg panoram z różnych punktów w otoczeniu Tatr, a także z ich wnętrza. Stanowiły one załącznik niemal do wszystkich 6 wydań jego Ilustrowanego przewodnika do Tatr, Pienin i Szczawnic począwszy od 1870 r, który odegrał olbrzymią rolę w rozwoju polskiej turystyki z końcem XIX wieku. Oprócz tych panoram W. Eliasz-Radzikowski namalował jeszcze wielką panoramę Tatr z Krzyżnego, która została w formie rozkładanej dołączona do drugiego rocznika Pamiętnika Towarzystwa Tatrzańskiego z 1877 r wraz z artykułem propagującym Krzyżne jako jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach.

            Jednak największą panoramą tatrzańską zarówno pod względem wymiarów dzieła jak i jej wartości artystycznej oraz ilości osób, które były zaangażowane w jej powstanie, była Panorama Tatr z Miedzianego. Było to zarazem największe dzieło malarskie, jakie kiedykolwiek powstało w Polsce. Jego wymiary to 115 m x 16 m a powierzchnia 1840 m2. Gdyby wówczas istniała Księga Guinnesa, obraz ten znalazłby się na niej bezwarunkowo. Pomysł namalowania tak olbrzymiego dzieła uwieczniającego piękno krajobrazu tatrzańskiego zrodził się w 1894 r u Henryka Ligockiego podczas wycieczki do Dol. Kościeliskiej, którą odbył w towarzystwie malarzy Włodzimierza Tetmajera i Wincentego Wodzinowskiego. Twórcami i kierownikami całego przedsięwzięcia zostali malarze Antoni Piotrkowski Stanisław Janowski i Ludwig Boller, ale ze względu na ogrom dzieła uczestniczyło w nim jeszcze wielu innych malarzy. Dzieło to inspirowane wcześniej namalowaną Panoramą Racławicką przedstawiało widok z Miedzianego na cztery strony świata z wszystkimi planami z dodaniem na bliższych planach turystów i postaci osób ściśle związanych z Zakopanem oraz zdobywaniem Tatr jak ks. Józef Stolarczyk, dr Tytus Chałubiński, Walery Eliasz-Radzikowski i inni. Ukończona panorama w 1896 r została wystawiona w Monachium a potem w Warszawie, gdzie w specjalnie wzniesionym gmachu na Dynasach objaśnień zwiedzającym udzielali przewodnicy z Zakopanego w strojach ludowych. Dalsze losy tego wielkiego dzieła potoczyły się bardzo niekorzystnie, gdyż w 1899 r. zostało ono wystawione na licytację i zniszczone przez pocięcie na drobne kawałki.

          W okresie międzywojennym zaczęły powstawać tak zwane mapy panoramiczne, które były nowym rodzajem malowanych panoram. Autorem jednej z pierwszych takich panoram był Tadeusz Zwoliński. Została ukończona w 1936 r. i zatytułowana Tatry od północy, a jej wymiary to 185 x 70 cm. Po II wojnie światowej mapy panoramiczne były jeszcze często malowane jako element dekoracyjny wnętrza schronisk tur. lub innych budynków użyteczności publicznej. W latach 60 i 70 XX wieku opracowywane były one głównie przez Zbigniewa Korosadowicza i Edwarda Moskałę.

            Wraz z rozwojem fotografii zaczęto również publikować panoramy fotograficzne. Autorem pierwszych publikowanych panoram fotograficznych ze szczytów tatrzańskich był węgierski taternik i fotografik Lajos Petrik, który w latach 1897-98 w węg. czasopiśmie Turisták Lapja do swych artykułów o Tatrach dołączył dwie duże rozkładane panoramy. Jedna z nich przedstawiała widok z Rysów a druga z Krywania. W tym samym czasie wydał on jako osobną publikację swą dużą panoramę fotograficzną z wierzchołka Łomnicy, jednak publikacje te stały jeszcze na dość niskim poziomie technicznym. Po stronie południowej Tatr w okresie międzywojennym swoje panoramy publikowali też inni fotografowie jak Gyula Komarnicki (zimowa panorama wykonana z Zadniego Gierlachu opublikowana w 1922 r.) i Alois Chytil (panorama od Wielkiej na Tatry Wysokie – 1930 r.) Z naszych rodzimych fotografów w tym okresie publikowali swe panoramy z Gubałówki i Krzyżnego bracia Tadeusz i Stefan Zwolińscy. Panoramy tatrzańskie w tym okresie zostały wprowadzone do kart pocztowych jako widokówki. W miarę doskonalenia techniki fotograficznej wprowadzono po wojnie fotografię kolorową, a coraz lepsze pod względem technicznym aparaty fotograficzne umożliwiały ujmowanie coraz rozleglejszych panoram. Stało się to dzięki wprowadzeniu wymiennych obiektywów szerokokątnych, a później także specjalnych aparatów fotograficznych z obrotowymi obiektywami, mogących ujmować obraz w zakresie 270o a czasem nawet jeszcze więcej.

            Obecnie zdjęcia panoram są bardzo popularne zarówno w różnych publikacjach albumowych czy przewodnikowych jak i na widokówkach. Można je również spotkać na kalendarzach czy też specjalnych plakatach, drukowanych przez licznych już w naszym kraju prywatnych wydawców.


 
© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA