Strona główna / nr 4 (6) -JESIEŃ 2005 / WIOSNA
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
WIOSNA - SZANSA DLA CIEBIE


Kwiaty kwitnące wiosną zdjęcia galeria

Jaskinia Demianowska Wolności zdjęcia galeria II

Mała Fatra wąwóz Diery zdjęcia galeria

Góry Świętokrzyskie zdjęcia galeria I

Orla Perć szlak na Krzyżne zdjęcia galeria 6
WIOSNA
Agnieszka Drapała

Niebo jest gwieździste, delikatnie zaciągnięte kłębiastymi chmurami. W oddali, wśród szczytów Tatr, słychać grzmoty. Wokoło panuje harmonia i spokój – strumyk płynący nieopodal szemrze subtelnie, tak jak zwykle; świerki nie poruszają się, wydają się śpiące i nikogo nie ma w zasięgu wzroku. Znowu grzmot…

44.jpg (32.81 Kb)

To była n a s z a zima… Mojai jego. Iskrzący się śnieg w promieniach wschodzącego słońca… Czapy białego puchu na dachach… Drobne płatki opadające subtelnie na ziemię… To był nasz śnieg i nasze góry! Kolejny raz, gdy zbliża się wiosna, nawiedzają mnie pretensje i wyrzuty, które napychają sumienie, a głupie, naiwne serce chłonie je jak gąbka… Znowu ta sama tęsknota i ten sam głupi ból. Wiosenny śnieg zaczyna topnieć. Świat wygląda żałośnie! Na chodnikach obrzydliwa chlapa, z rynien spływa ohydnie brudna woda, nie ma sopli zwisających z dachów – znika wszystko to, co w ciągu ostatnich kilku miesięcy przypominało mi Dominika…
Czuję, że jego odejście razem z tymi wszystkimi wspaniałościami zimy wbija mi w serce uczucie przeraźliwej pustki… Ja nie chcę, żeby po raz kolejny zniknął!
Chyba nikt oprócz mnie nie płacze za śniegiem, skoro wkrótce pojawią się pierwsze zielone liście na drzewach… Lecz ja w śniegu usypanym wzdłuż płotu chcę widzieć Dominika i czuć jego zapach w podmuchach lodowatego wiatru. A on odchodzi!…
Przeraża mnie świadomość przemijania – przemijania wszystkiego, co piękne i cudowne, co jest nam tak bardzo bliskie; tego, co mogłoby nas jeszcze cieszyć, gdyby… gdyby nie musiało dobiec końca!… Czy na pewno w s z y s t k o przemija? Moja tęsknota wcale nie odchodzi wraz z topniejącym śniegiem. Widziałam, jak odjeżdżał. Nie miałam odwagi wybiec na drogę, nie pomachałam na pożegnanie… Chyba nawet mnie nie zauważył. Nie chciał…?
Patrzyłam za samochodem, aż zniknął za zakrętem. Odjechał. Wszystko się skończyło. Film nagle się urwał i moje życie legło w gruzach. Cała nadzieja, radość, śmiech…
Załamałam się. Nie chciało mi się żyć. Wszystko było bez sensu. Nie miałam żadnego celu, dla którego mogłabym rano wstawać i wieczorem kłaść się spać, który kazałby mi walczyć. Przedtem żyłam przecież jego oddechem i biciem jego serca! Cóż więc mi pozostało?…


ZDJĘCIA: Michał Szulc

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA