Strona główna / WADOWICE / Poetycki przewodnik / Kiedy idą dziewczęta
    
NUMERY ARCHIWALNE
KONTAKT
GALERIA - ZDJĘCIA
WADOWICE
TATRY
GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE
BESKIDY - JAN PAWEŁ II
BABIA GÓRA
GÓRY WYSOKIE
ROŚLINY I ZWIERZĘTA
LINKI
PROPOZYCJE WYCIECZEK
Noclegi Hotele
Wydawnictwa turystyczne
Samorząd Przewodników
polski
Janina Brzostowska – Kiedy idą dziewczęta

Wadowice leżą na granicy pomiędzy pierwszymi górami Beskidu Małego, a słonecznymi wzgórzami  Pogórza Śląskiego. Wychodząc z domu już po krótkiej wędrówce turysta znajduje się na polanach z których roztacza się rozległa panorama. W okresie międzywojennym wszystkie zbocza gór, pagórków, pola w dolinach rzek i potoków były uprawiane przez ludzi.

            Galicja i Lodomeria były w okresie zaborów najbiedniejszą z części Polski. Na tych terenach nie było większego przemysłu. Ludność żyła z rolnictwa. Od czasu do czasu Galicję nawiedzały klęski nieurodzaju, głodu, a zarazy i epidemie dziesiątkowały ludność Cyrkułu Wadowickiego.

           

 

Janina Brzostowska – Kiedy idą dziewczęta

 

Gdy byłam jeszcze dzieckiem,

dwunastoletnią dziewczyną,

zdziwiona życiem – jakże złym! –

uciekałam zbuntowana z domu

za ostatnie sady miasteczka,

ścieżką wąską i chłodną,

choć słońce było najwyżej…

 

Uspokajały mnie łąki,

daleko, aż po horyzont

zagarnione niskim lotem ptaków

 

Stokrotki w niziutkiej trawie

patrzyły milej, łaskawiej

niż ludzie, powolni ludzie

w małym, ubogim miasteczku.

 

W polu – oddech wiatru i łąk

po dziś zapamiętany

utrwalał siłę pragnień,

uśmiech przywracał oczom…

 

Dziś, kiedy młode dziewczęta

za miasto idą, do parku

wywiniętego jak bukiet

z liści tych samych łąk,

uśmiecham się –

ich miłość

szczęśliwsza jest niż moja.

Janina Brzostowska

Tadeusz Szantroch

Edward Kozikowski

Spotkajmy się w Wadowicach

© Wszelkie prawa zastrzezone     INTERAKTYWNA POLSKA
Webmaster: PROMEDIA